Witajcie
Pewnie ciekawi was w jaki sposób sprzedałem samochód w ciągu 3 dni od wystawienia ogłoszenia? Postanowiłem się z wami podzielić swoimi doświadczeniami z tej materii.
Dzień pierwszy.
Postanowiłem sprzedać samochód. Uznałem że 15 lat to długo i że mój staruszek powienien zmienić właściciela. Rozejrzałem się po rynku jaką cenę będę w stanie uzyskać za autko. Ceny były różne od 4000 do 8000. Postanowiłem sprzedać samochód za 6500 zł. Zrobiłem ładne zdjęcia i wystawiłem ogłoszenia na allegro.pl i otomoto.pl. Teraz mam kilka rad dla Ciebie. Bardzo ważne - zdjęcia muszą być bardzo dokładne. Nie bój się pisać o wadach samochodu. Lepiej jest napisać w ogłoszeniu, że cena dlatego jest taka niska ponieważ……Klienci lepiej to odbierają. Napisz w opisie, że samochód oddasz tylko w dobre ręce i że sprzedajesz bo masz drugi samochód, wyjeżdzasz za granicę itp itd. Nigdy nie pisz że potrzebujesz pieniędzy. Twoi klienci to wykorzystają i będą targowali cenę. Opisz dokładnie co wymieniłeś w samochodzie. Opis musi być długi i wyczerpujący, tak aby oglądający jak najwięcej czasu spędzili przy twojej ofercie. Podaj nr telefonu, mail i dane kontaktowe.
Dzień drugi.
Już pierwszego dnia wieczorem odezwał się klient. Jako że w ogłoszeniu napisałem że samochód ma kilka poprawek lakierniczych poprosił mnie o zamieszczenie zdjęć tych poprawek w internecie. Powiedziałem że oczywiście, nie ma problemu. Pamiętaj nie traktuj klienta niepoważnie, jeżeli masz idealny samochód powiedz to, jeżeli zaś jest inaczej, to tym bardziej pokaż że jesteś uczciwy. Umieściłem zdjęcia poprawek lakierniczych, ale pozwoliłem sobie na mały blef. Napisałem pod ogłoszeniem:“na życzenie dwóch Panów, którzy do mnie dzwonili, zamieszczam zdjęcia poprawek lakierniczych” Dodatkowo napisałem że aukcję w tej chwili obserwuje 12 osób i że zachęcam do kupna. W ciągu kilkunastu minut miałem dwa telefony. Jeden klient powiedział, że jeśli obniżę cenę o 1000 zł to jeszcze dziś przyjeżdza z Lublina i kupuje ten samochód. Jak postanowiłem grać na czas. Wszystkich klientów umówiłem na następny dzień na rozmowy. Z jednym klientem umówiłem się na oględziny samochodu. Postanowiłem grać na czas. W sumie dzwoniło do mnie 9 osób z zamiarem kupna. Bardzo dobry wynik jak na jeden dzień.
Dzień trzeci
Od rana telefony od klientów. Każdy targuje się przez telefon. Mówię wszystkim żeby dzwonili po godzinie 16.30 bo o 16 mam umówione oględziny pojazdu, a nie chciałbym robić przykrości osobie, która pierwsza przyjeżdża oglądać pojazd. Celowo podałem taką godzinę, bo wiedziałem że ten klient będzie jeszcze ze mną w tym czasie rozmawiał. Kiedy o godzinie 16 przyjechał, oglądnął samochód, standardowo wytykając wszystkie usterki i mankamenty. Ja nie dałem zbić się z tropu, na każdy jego wymysł odpowiadałem: owszem, ma Pan rację że …. nie działa, gdyby wszystko było w porządku to nie obniżałbym ceny o 1000 zł. Te nasze utarczki trwały chwilę, aż do momentu gdy inni klienci zaczęli wydzwaniać. W ciągu 20 minut miałem sześć telefonów w sprawie auta. Na oczach mojego pierwszego klienta, poprosiłem ich wszystkich o kontaktowanie się ze mną później, bo jeszcze klient ogląda samochód i nie wiem czy się zdecyduje. Klient poczuł presję owczego pędu i w końcu zdecydował się na zakup po moim rabacie w wysokości 200 zł.
Podsumowanie.
- Bądź szczery do bólu i wierz w wartość swojego auta
- Nie ukrywaj niczego przed klientem, pokaż mu że jesteś uczciwy
- Udowodnij klientowi, że masz stado chętnych do zakupu twojego pojazdu
- Pamiętaj że możesz spotkać się z dwoma rodzajami klientów, którzy kierują się różnymi motywami podczas zakupu. Część ludzi kupuje dla siebie. natomiast część potrzebuje samochód na handel. Dla Ciebie lepszy jest klient który kupuje dla siebie.
Mam nadzieję że mój post pomoże Ci sprzedać twoje autko.
Pozdrawiam
SUperkupiec




